• Wpisów: 496
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 51 dni temu, 15:45
  • Licznik odwiedzin: 38 601 / 2098 dni
 
yatsune
 
jestem wykończona.
będąc skrajnym przypadkiem introwertyka ze zbyt dużą ilością lęków o wszystko chyba powinnam była domyślić się, że przyjmowanie koleżanki z Danii na parę dni w gościnę to nie jest najlepszy pomysł, prawda? bo gościem trzeba się zająć. trzeba być do dyspozycji. trzeba zagadać, spędzać razem czas i tak dalej.
a co ze stresem-- bo może zrobi się coś nie tak, powie coś czego nie trzeba, i w ogóle nie wiadomo jak się zachować?
a co z czasem na 'podładowanie społecznej baterii'?
a co z moją drogocenną niezależnością?

oczywiście, swojsko mówiąc, olałam sobie to wszystko, przyjęłam i tak. chociaż właściwie - nie miałam wyboru. głupio byłoby jej odmówić. bo nie było powodu.

a teraz mam kompletnie dosyć. i jeszcze będę musiała się bawić z wysyłaniem jej paczek z rzeczami których nie zabrała (bo limit na bagaż podręczny...)
to nie tak, że jej nie lubię. po prostu było jej trochę za dużo. :"D

chociaż ona sama twierdzi że jej się podobało, że chętnie odwiedzi mnie jeszcze.. nie, nie, nie! to nie dla mnie!

starczy mi że mam wybitnie ekstrawertyczną siostrę...

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego