• Wpisów: 496
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 51 dni temu, 15:45
  • Licznik odwiedzin: 38 601 / 2098 dni
 
yatsune
 
mam więcej niż jedną, ale żadna nie jest tylko 'lubiana'... to spore niedopowiedzenie. więc wszystkie stoją na pierwszym miejscu.

jedna, to wczesny ranek. chwilę przed wschodem słońca. kiedy robi się coraz jaśniej, chmury nabierają nowych kolorów, słychać coraz więcej ptaków (bo śpiewy zaczynają się około trzeciej-czwartej, później już tylko się nasilają)

druga, to późne popołudnie. słońce już zachodzi, ale nadal jest jasno. światło jest takie.. ciepłe. dzień się kończy, ale jeszcze tego nie czuć. zwłaszcza w tych późnowiosennych miesiącach, około dwudziestej.

jeszcze inna, to właśnie ta pora. dzień był ciepły, ale siedzę koło uchylonego okna i czuję ten taki.. niepewny chłód. dziwnie to brzmi, ale tak jest! jakby ten chłód nie do końca wiedział czy na pewno mu wolno, czy to tak wypada, bo to już końcówka maja..
hm.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego