• Wpisów: 496
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 15:45
  • Licznik odwiedzin: 47 236 / 2497 dni
 
yatsune
 
dzień dobry-- dawno mnie tu nie było, a więc przyszłam pomarudzić. tradycyjnie.
ale o cóż to, ach, o cóż? jakże by inaczej - o matury! maj już za pasem, a ja? nic! ani konkretnych przygotowań ('jakoś będzie...' ) ani podjętej decyzji - wyboru co dalej ('nie wiem...' ), a czas sobie wesoło płynie..
przeraża mnie to. przerasta też. mam coraz mniej czasu i nie wiem co mam z tym wszystkim zrobić.
wiem na pewno, że nie chcę zostawać ani w domu, ani mieście rodzinnym - zabrzmi to dziecinnie, ale chcę się już usamodzielnić. chociaż troszeczkę.
ale co mi z tego całego usamodzielniania się, skoro nie wiem czego chcę?!
czy studia? jeśli tak - jakie? kompletnie nie mam pojęcia co mogłabym chcieć robić!
aż trochę żałuję że nie urodziłam się dawniej.. gdybym miała ograniczone możliwości, pomysłów byłoby tysiąc. a nawet jeśli nie, to zdobyłabym jakąś lutnię i została bardem. :D
a może aktorstwo? zawsze chciałam pracować w dubbingu! ale czy to dobry pomysł..?
nie wiem, nie wiem...

nie wiem nawet co lubię, a czego nie. skąd mam wiedzieć w czym będę się 'spełniać' (nie lubię tego słowa! w przyszłej pracy chcę tylko dobrze się czuć. i lubić to co robię- a zarobki mało mnie obchodzą.. chcę tylko mieć na życie, lol) - skoro nie miałam szansy niczego spróbować?!

kusi mnie praca za granicą, chociaż przez ten okres przedpaździernikowy, o ile zdecyduję.. chyba, że wezmę ten rok przerwy i zostanę na dłużej.
ale nawet jeśli.. jaka praca? co mogę robić?

o jejku, jejku... martwi mnie to wszystko...

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego